Badanie: ponad 60 proc. firm prowadzi sprzedaż on-line

Ponad 60 proc. firm prowadzi sprzedaż on-line, natomiast jedna trzecia tych, które nie sprzedają obecnie tym kanałem, myśli o zaangażowaniu się w e-commerce w ciągu najbliższego roku - wynika z badania na zlecenie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

6

Jak zaznacza ZPP, wyniki badania pokazują, że firmy zdają sobie sprawę z globalnych megatrendów konsumenckich, a także ze znaczenia obecności ich działalności w internecie. Nadal jednak istnieje spora przestrzeń do rozwoju rodzimych przedsiębiorstw w zakresie handlu e-commerce, gdyż popyt ze strony konsumentów na produkty sprzedawane tym kanałem wciąż nie został w pełni zaspokojony – zauważono.

Najrzadziej na prowadzenie sprzedaży on-line decydują się firmy o najdłuższym stażu na rynku, tj. istniejące więcej niż 10 lat. “Firmy te, posiadając ugruntowaną pozycję na rynku rzadziej odczuwają potrzebę prowadzenia sprzedaży on-line, zapewne dzięki stałej i zaufanej grupie kontrahentów oraz konsumentów. Jednakże z pewnością w najbliższym czasie będziemy świadkami dostosowywania się tych firm do panujących warunków rynkowych, a zatem do przenoszenia części lub całości działalności handlowej do Internetu” – stwierdzono.

Firmy prowadzące sprzedaż on-line uzyskują z tego kanału średnio 50 proc. swoich przychodów. Prawie połowa z nich działa tylko na rynku krajowym, reszta i na krajowym, i na zagranicznym lub wyłącznie na zagranicznym. Odsetek firm zaangażowanych w zagraniczne rynki e-commerce jest najwyższy wśród firm produkcyjnych, większych i będących dłużej na rynku. Ponadto, 40 proc. firm, które sprzedają przez internet tylko na rynku krajowym przyznaje, że ma w planach rozpoczęcie sprzedaży poza Polską.

Jak podano, choć wydawałoby się, że sprzedaż on-line w dobie pandemii koronawirusa jest pewnym remedium na skutki społeczno-gospodarcze wywołane pandemią, 27 proc. sprzedających on-line firm odnotowało spadek sprzedaży. Porównywalny odsetek – 30 proc. uzyskało wzrost sprzedaży.

Zdaniem ZPP, negatywne wyniki części firm w trakcie pandemii można usprawiedliwić pogorszeniem nastrojów wśród konsumentów i niepewnością co do przyszłości gospodarczej, a co za tym idzie ograniczeniem konsumpcji wśród pewnych grup odbiorców. “Pandemia przyniosła także trwałe zmiany behawioralne wśród konsumentów, przekonując ich w znacznym stopniu do zakupów przez internet. Zatem z dużym prawdopodobieństwem, po ustaniu trwającego okresu niepewności, konsumenci chętniej niż przed pandemią będą sięgać po produkty sprzedawane kanałami e-commerce, co spowoduje poprawę wyników pozostałych firm” – stwierdzono.

Podkreślono, że firmy nieprowadzące handlu e-commerce inaczej postrzegają przeszkody, niż firmy zaangażowane w sprzedaż on-line. Te pierwsze częściej uważają, że największe problemy wiążą się z nieuczciwą konkurencja i odsetkiem niedokończonych zamówień. Natomiast według firm, które nie mają doświadczeń ze sprzedażą on-line, istotnym utrudnieniem jest kwestia obsługi zwrotów.

To – w ocenie ZPP – dowodzi, że początkowe obawy przedsiębiorstw mogą się różnić od rzeczywistych trudności związanych z handlem e-commerce. “Firmy, które dopiero rozpoczynają sprzedaż w internecie muszą być świadome konieczności analizy pojawiających się problemów i ich rozwiązywania, nawet, jeżeli w początkowym biznesplanie trudności te nie zostały uwzględnione” – napisano.

Badanie zostało wykonane w lutym 2021 r. wśród 353 firm z branży handlowej i produkcyjnej.(PAP)

autorka: Karolina Mózgowiec

kmz/ drag/