Minister klimatu: transformacja energetyczna nie może prowadzić do dezindustrializacji Śląska

Transformacja energetyczna nie może prowadzić do dezindustrializacji Śląska - ocenił w czwartek minister klimatu Michał Kurtyka. Jego zdaniem, woj. śląskie to dobre miejsce na lokalizację fabryki polskich samochodów elektrycznych Izera. Jedną z potencjalnych lokalizacji może być Jaworzno.

5

Podczas jednej z sesji 12. Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, minister Kurtyka – uczestniczący w dyskusji zdalnie z powodu zakażenia koronawirusem – poinformował, że jego ostatnią aktywnością przed zapadnięciem w chorobę była wizyta w woj. śląskim, poświęcona właśnie m.in. potencjalnej fabryce aut elektrycznych w tym regionie.

“Dyskutowaliśmy nad tym, żeby na Śląsku powstała fabryka polskich samochodów elektrycznych. Mamy prototyp takiego pojazdu – zaprezentowany w lipcu samochód Izera. Miałem przyjemność osobiście zwiedzić bardzo ciekawy, bardzo ładny, dobrze dopasowany teren inwestycyjny, w symbolicznym również miejscu dla polskiej energetyki, bo w Jaworznie, naprzeciwko Elektrowni Jaworzno” – powiedział minister.

“Nie chcemy, żeby następna transformacja odbyła się w sposób, który doprowadzi do dezindustrializacji Śląska. Doświadczenia Walonii czy Zagłębia Ruhry uczą, że nie każda transformacja, nie w każdym miejscu, musi zakończyć się utrzymaniem poziomu przemysłowego. Dlatego dla nas tak ważne będzie zbudowanie w miejsce przemysłów, które będą poddane transformacji, nowych przemysłów – zeroemisyjnych” – dodał szef resortu klimatu.

“W związku z tym ważne będzie, żeby zeroemisyjny przemysł motoryzacyjny znalazł kolebkę w tym miejscu, które jest najlepiej do tego predystynowane kulturą pracy, niesłychanymi kwalifikacjami i kompetencjami, ogromną mądrością i etyką pracy na Śląsku. Liczymy tutaj na wspólną pracę z regionem, wspólną pracę w rządzie i mam nadzieję, że będziemy mogli kontynuować dyskusję z Komisją Europejską i pozostałymi krajami unijnymi o środkach, które powinny pozostawać spójne z poziomem ambicji” – podsumował Kurtyka.

Premiera polskiej marki samochodów elektrycznych Izera odbyła się w końcu lipca. Zaprezentowano wówczas dwa prototypy – białego SUV-a i czerwonego hatchbacka. ElectroMobility Poland zapowiada, że polski elektryk zjedzie z taśmy produkcyjnej w trzecim kwartale 2023 roku. Samochód ma być dostępny dla przeciętnego Kowalskiego. Jak wówczas informowano, fabryka ma powstać na południu Polski, na Śląsku. Zostało przeprowadzone due diligence i firma jest w trakcie pozyskania terenu.(PAP)

autor: Marek Błoński

mab/ drag/